banacha napisał(a):
Knajpa o obiecującej nazwie,wystrój ok też obiecujący.Karta jadła i win bardzo ciekawa.
Zderzenie z rzeczywistością jest bolesne.
Chcesz zamówić wino - to się okazuje ,że jest tylko w karcie ,ale ponoć zostało zamówione.
Jedzenie pt. półmisek mięs- ma zdaje się znaczenie wieloznaczne bo półmisek jest wielkości połowy talerza drugiego dania ,a mięsa to- mięska,zaskakująco małe jak na szumną nazwę.
Grilowane warzywa z serem feta za 20 zł to w rzeczywistości porcyjka płasko wyłożona na talerzyku, raczej uduszonych na patelni niż ugrilowanych pomidorków z ogórkami,a ser feta to 1 kosteczka.
Wszystko zaskakująco niewarte ceny.
Więcej rzeczy nie próbowaliśmy bo jakoś nas ta knajpa nie wzięła.
Kolego ja wezmę w obronę tą knajpkę, a w szczególności warzywa z fetą! Jeśli jesteś typowym polskim konsumentem nie potrafisz rozróżnić smaku sera FETA koziego od takiego z TESCO z mleka krowiego

, więc jak się już dokształcisz w barwie smaku to proszę o komentarz.

To tłumaczy cenę potrawy, skoro mamy oryginalne składniki i smak inny niż ten którego znamy to czemu by nie zapłacić? Skoro jednak kolegi nie stać, i oczekuje półmisku pełnego mięsa z biedronki smażonego w głębokim tłuszczu to w ramach kryzysu może żona/teściowa przygotować taką potrawę. Komentarza wymaga na pewno Kociołek Węgierski i żurek, "mózg" w poprzek staje z jakości smaku. Gorąco polecam!
Knajpka ma klimat, kominek, świeczki etc... obsługa okej. Szybko, sprawnie...słowa złego nie powiem.
No i oczywiście ich patent na dobrego kielicha: CYTRYNÓWKA! RULZ 4 EVER!
pozdrawiam